pylące rośliny na łące

Jak leczyć katar sienny? Jak ulżyć sobie, gdy pylą rośliny?

Katar sienny to dolegliwość, która potrafi naprawdę uprzykrzyć życie. W okresie od lutego do sierpnia, kiedy to pylą rośliny, alergicy przechodzą co roku swoje męki. Czemu niektórych dotyka taka niesprawiedliwość? Od czego to zależy? I czy, jeżeli już jesteśmy alergikami, możemy sobie jakoś pomóc?

Co to jest katar sienny?

Popularną nazwą „katar sienny” określamy alergiczne zapalenie błony śluzowej nosa. Do objawów możemy zaliczyć wodnisty katar, zapalenie spojówek (które dla dotkniętych nim nieszczęśników oznacza głównie zaczerwienione, piekące i łzawiące oczy), na porządku dziennym jest też wielokrotne kichanie, ból głowy i zatkany nos. U dzieci dodatkowo może występować kaszel, astma, wyprysk, przerośnięte migdałki i zaburzenia koncentracji.

Skąd się bierze katar sienny?

Na początku musi pojawić się alergen. Kontakt z nim powoduje pobudzenie komórek tucznych, które zaczynają wytwarzać histaminę. Konsekwencje to wytężona produkcja śluzu oraz stan zapalny.

A co może być alergenem? Cóż, tę uciążliwą przypadłość wywołują przede wszystkim pyłki roślin i zarodniki grzybów, łatwo się więc domyślić, że zwykle występuje ona sezonowo. Wiosną zwłaszcza dają się we znaki pyłki drzew, latem trawa, natomiast jesienią szczególnym utrapieniem są zarodniki grzybów. Katar sienny może też nie zważać na pory roku i męczyć nas na okrągło – wówczas alergenami, wywołującymi taką reakcję, są najprawdopodobniej żyjące w kurzu roztocza, ewentualne zwierzęca sierść.

Są to substancje, na które oczywiście tylko niektórzy reagują alergicznie – choć według badań statystycznych problem ten dotyka już nawet co czwartego Polaka. Dlaczego u pewnych osób katar wywoływany jest tym, co inni mogą wdychać bez problemu i obaw? Winą za ten stan rzeczy można, przynajmniej w pewnym stopniu, obarczyć geny. Jeżeli mamy w rodzinie alergików bądź astmatyków (a może jednych i drugich), prawdopodobieństwo, że i my będziemy musieli męczyć się z katarem siennym, znacząco wzrasta.

Jak sobie radzić z katarem siennym?

Trudno całkowicie pozbyć się uciążliwych dolegliwości. Istnieją jednak stosunkowo proste sposoby, aby chociaż odrobinę ulżyć sobie w cierpieniu. Mamy cały wachlarz naturalnych środków, które mogą być pomocne w uporaniu się z tym problemem.

Prawdziwym wybawieniem może być dla nas na przykład kwercetyna, która hamuje wydzielanie histaminy, czyli bezpośredniej przyczyny kataru. Gdzie znajdziemy tę dobroczynną substancję? Otóż występuje ona w cebuli, jabłkach, cytrusach, sałacie i czarnej herbacie. Skutecznym lekiem jest też witamina C.

Warto spróbować też zioła lepiężnika, który powstrzymuje objawy kataru siennego, ale w przeciwieństwie do innych środków, nie powoduje efektów ubocznych w rodzaju senności. Objawy alergii łagodzą też pokrzywa, tymianek i zielona herbata.

Z naturalnych środków pomóc może też czosnek. Wystarczą ze trzy ząbki, by doprowadzić nasz układ odpornościowy do porządku. Także inhalowanie nosa naparem z rumianku dobrze się sprawdza. Jednym ze znanych sposobów na katar jest użycie wazeliny kosmetycznej – trzeba posmarować nią nozdrza na zewnątrz i od środka.

Jeżeli chodzi o leczenie specjalistyczne, to w kuracji kataru siennego stosuje się przede wszystkim leki antyhistaminowe i kortykosteroidy, zwykle wdychane przez inhalator. Jednym z popularniejszych sposobów jest też immunoterapia swoista czyli odczulanie. To jak gdyby antyalergiczna szczepionka – podaje się alergen w niewielkich dawkach. Taka kuracja zajmuje jednak od trzech do pięciu lat.